Bąk: Chcę widzieć zespół, który walczy do końca

4 dni temu | 10.06.2024, 15:29
Bąk: Chcę widzieć zespół, który walczy do końca

Zespół Białej Gwiazdy, pomimo wywalczonego awansu do wyższej klasy rozgrywkowej, wciąż nie zwalnia tempa i w każdym meczu udowadnia dobrą dyspozycję. W ubiegły weekend krakowianie stoczyli kolejny pojedynek, w ramach którego podejmowali na własnym terenie Lubań Maniowy. Gospodarze sięgnęli po zwycięstwo w tym starciu, pokonując rywali 5:3 po dwóch bramkach Mateusza Stanka oraz po trafieniach Piotra Ćwika, Macieja Hajdary i Marcina Bartonia. Występ swoich podopiecznych podsumował szkoleniowiec Wisły II Kraków, Bartosz Bąk.

Krakowianie na tle Lubania Maniowy zaprezentowali się z dobrej strony, jednak zwycięstwo nie przyszło im łatwo. Gospodarze od początku próbowali przejąć inicjatywę i już po kwadransie otworzyli wynik meczu, lecz do przerwy to rywale prowadzili 2:1. Po zmianie stron emocjonalnych momentów i nieoczekiwanych zwrotów akcji również nie brakowało, ale miejscowi zdołali zachować "chłodną głowę", wytrzymując presję i naciski ze strony przeciwników, którzy wytaczali naprawdę ciężkie działa. Zespół z Reymonta nie dał sobie wydrzeć zwycięstwa i trzech punktów, utrzymując tym samym status niepokonanych w tej rundzie.

"Uważam, że w fazie atakowania i stałych fragmentach wyglądaliśmy dzisiaj naprawdę solidnie. Tworzyliśmy sobie sytuacje, spokojnie i stopniowo budowaliśmy akcje, co dało nam pięć bramek oraz wywalczone zwycięstwo. Nieco gorzej radziliśmy sobie z kolei w fazie bronienia. Jako sztab, mamy wysokie wymagania względem zawodników, a oni sami również dużo oczekują od siebie, dlatego z pewnością odczuwamy niedosyt z tym związany. W ostatnich dwóch meczach straciliśmy dwie bramki, dzisiaj rywale zdobyli trzy gole, więc defensywa to coś, nad czym będziemy musieli się pochylić w ostatnich meczach. Bardzo się cieszę, że odwróciliśmy losy spotkania. To pokazuje nasze nastawienie do spotkań nawet po rozstrzygniętym awansie"

Sztab szkoleniowy w ostatnich spotkaniach zdecydował się na liczne rotacje dotyczące kadry, wskutek czego częściej na murawie możemy oglądać zawodników, którzy wcześniej nie otrzymywali wielu szans na występy w podstawowym składzie. Jak wspomina trener, takie rozwiązanie wynika z chęci sprawdzenia zawodników pod kątem rozgrywek w przyszłym sezonie czy z nieobecności podstawowych graczy związanych z kontuzjami.

"Okres przygotowawczy do III ligi będzie dla nas stosunkowo krótki, dlatego musimy weryfikować dyspozycję zawodników, którzy trafiają do nas z zespołów młodzieżowych. Rotacje w składzie na tym etapie rozgrywek i w obecnej sytuacji w tabeli są czymś normalnym. Niektóre ze zmian przeprowadzamy z chęcią wprowadzenia świeżości w grę, a inne są wymuszone chociażby kontuzjami czy kartkami. Cieszę się, że zawodnicy, którzy pojawiają się na boisku stawiają poprzeczkę wysoko. Widać, że zależy im na dobrej grze i to mnie cieszy najbardziej. Chcę widzieć zespół, który walczy do końca, jest pewny siebie oraz konsekwentny w swoich działaniach"

Waleczność gospodarzy w meczu z Lubaniem poskutkowała też dotkliwymi urazami. W wyniku kontuzji, boisko wcześniej opuścił bramkarz Arkadiusz Krzyżanowski oraz obrońca Jakub Niewiadomski. Obaj zawodnicy zostaną poddani diagnostyce, która pozwoli określić procedurę rehabilitacji oraz czas powrotu do gry wspomnianych piłkarzy.

"Jeżeli chodzi o Jakuba Niewiadomskiego, musimy postawić diagnozę i zdecydowanie potrzebujemy więcej czasu, by przekazać konkretne informacje. U Arkadiusza Krzyżanowskiego odnowiła się kontuzja, z którą zmagał się już wcześniej. W obu przypadkach jest jednak zbyt wcześnie, by podać szczegóły dotyczące samego urazu czy powrotu tych zawodników do gry"

Końcówka sezonu rezerw Białej Gwiazdy to również czas debiutów. W spotkaniu z Orłem Ryczów pierwsze minuty w rozgrywkach JAKO IV Ligi zgromadzili zawodnicy występujący w zespole U-17 - Łukasz Staniów, Eryk Daczewski i Szymon Kawała, a szansę na zaprezentowanie się w meczu z Lubaniem otrzymał gracz ekipy U-19, Yehor Khromykh. Jak wspomina szkoleniowiec, w treningu z drugą drużyną obecnie pozostają również inni piłkarze z ukończonym wiekiem młodzieżowca.

"Trenują z nami wszyscy zawodnicy z zespołu U-19, którzy ukończyli już wiek juniora i obecnie pozostają do naszej dyspozycji. Część z nich leczy urazy jeszcze z czasu rozgrywek CLJ, a pozostali odbywają z nami regularne treningi. Oczekujemy, że będą oni udowadniać na treningu, że zasługują na debiut i pozostanie w tej drużynie. Nie chcemy niczego przyspieszać. Chcę, aby wyjście na boisko było efektem wykonanej przez tych chłopaków należytej pracy w zespole rezerw"

Udostępnij